styczeń 11th, 2008
Oglądałem niedawno krótki wywiad z Davidem Lynchem (amerykańskim reżyserem zakochanym w Łodzi, twórcą „Blue Velvet”, „Dzikości serca” czy „Mulholland drive”) w telewizyjnej dwójce. Dziennikarz zapytał reżysera o interpretację jego najnowszego dzieła. Lynch uśmiechnął się, poklepał dziennikarza po ramieniu i powiedział: „Bardzo dobre pytanie, mój przyjacielu, bardzo dobre pytanie. Odpowiedź tkwi w Tobie”.
Czytaj dalej »
Kategoria: Film
styczeń 11th, 2008
Pierwotnie miał zostać księdzem. Po roku w seminarium doszedł jednak do wniosku, że stan kapłański to nie jest jego powołanie. Porzucił sutannę i postanowił robić filmy. Teraz już wiemy, że podjął słuszną decyzję, bowiem Martin Scorsese to jeden z największych i zarazem najbardziej niedocenianych współczesnych reżyserów.
Czytaj dalej »
Kategoria: Film
styczeń 11th, 2008
Nie ma chyba drugiego tak niepokornego twórcy, który mimo kontrowersyjnych tematów potrafi zachować idealną równowagę między komercją a artystycznymi ambicjami. Jego filmy wstrząsają sumieniami Amerykanów, zadają pytania, których inni boją się zadać, wywołują zażarte dyskusje i spory. Oliver Stone – weteran wojny w Wietnamie, wieloletni narkoman (niedawno wyszedł z nałogu), fan Fidela Castro (aby popaść w dziwaczne uwielbienie dla zbrodniarza) i jeden z najważniejszych amerykańskich reżyserów.
Czytaj dalej »
Kategoria: Film
styczeń 11th, 2008
Wpływ, jaki jego filmy wywarły na współczesne kino, trudno jest przecenić. „Pulp Fiction” to jeden z najważniejszych (jeśli nie najważniejszy) obraz lat 90-tych. Wraz z tym filmem powstała moda na opowiadanie kilku równoległych historii, zabawy z chronologią czy budowę klamrową. Quentin Tarantino – geniusz o wyglądzie przygłupa, artysta bawiący się kiczem, oryginał czerpiący skąd się tylko da.
Czytaj dalej »
Kategoria: Film
styczeń 11th, 2008
Jeżeli musiałbym wskazać najzdolniejszego młodego reżysera, który fenomenalnie wręcz rozpoczął swoją karierę po to tylko, aby zmarnować talent i stać się jednym z najgorszych reżyserów świata, to bez wahania odpowiedziałbym: Guy Richie! Jego dwa pierwsze filmy to błyskotliwe, zabawne, świetnie zagrane i wyreżyserowane kino gangsterskie. Dwa kolejne to gnioty nie z tej ziemi, których oglądanie nie poleciłbym nawet najgorszemu wrogowi. Ale po kolei.
Czytaj dalej »
Kategoria: Film
styczeń 11th, 2008
Moja propozycja zachęty do czytania science fiction pojawiła się ze względu na fakt, iż jest ona przez literacki mainstream uważana za „drugorzędną pisaninę”.
Czytaj dalej »
Kategoria: Literatura
styczeń 11th, 2008
Moja propozycja zachęty do czytania science fiction pojawiła się ze względu na fakt, iż jest ona przez literacki mainstream uważana za „drugorzędną pisaninę”. W poprzednim tekście zaprezentowałem trzy pozycje wszechczasów. Dziś pora na publikacje z miejsc od 4 do 7 z mego subiektywnego rankingu.
Czytaj dalej »
Kategoria: Literatura
styczeń 11th, 2008
Moja propozycja zachęty do czytania science fiction pojawiła się ze względu na fakt, iż jest ona przez literacki mainstream uważana za „drugorzędną pisaninę”. Oto końcowe pozycje z mojej subiektywnej listy.
Czytaj dalej »
Kategoria: Literatura
styczeń 11th, 2008
Jak powszechnie wiadomo, każdy z nas czuje potrzebę komunikacji z innymi ludźmi. Przecież nikt nie jest w stanie milczeć przez całe życie. Wiadomo jednak, że charaktery ludzkie są nieodgadnione. Dlatego wyróżniamy osoby niezwykle gadatliwe i komunikatywne, a także ludzi skrytych, cichych i niechętnie udzielających się.
Czytaj dalej »
Kategoria: Inne
styczeń 11th, 2008
Wolny czas można spędzać na wiele różnych sposobów. Zazwyczaj przeznacza się go na szeroko rozumianą rozrywkę. Osoby, które chcą się rozwinąć kulturalnie i nieco bardziej przemyślnie zaplanować swój wolny czas, sięgają po książkę lub też oglądają film. Różnic między tymi dwoma środkami przekazu jest wiele. Zatem co warto wybrać, chcąc się zrelaksować? Decyzja nie jest łatwa i jednoznaczna.
Czytaj dalej »
Kategoria: Film, Literatura