Motywy maryjno-pasyjne w literaturze
Motywy maryjno-pasyjne zakorzenione są w kulturze europejskiej od czasów średniowiecza. Jednym z najwcześniejszych ich przejawów jest m.in. sekwencja Stabat Mater, której autorstwo przypisywane jest włoskiemu franciszkaninowi Jacopone Todi. W Polsce także pojawiła się jej wersja, zwana Lamentem Świętokrzyskim.
To tekst, który ukazuje cierpienie Matki stojącej pod Krzyżem Syna, ale także cierpienie każdej matki. Jest to zarazem przekaz, w którym ból ma swój cel i sens. Oto Syn, choć sam niewinny, umiera za ludzkie grzechy. Końcowe „Amen” – „Niech się stanie” – oznacza pogodzenie z bólem i nieuchronnością cierpienia, jednak celem jest zbawienie.
Połowa XIII wieku. Region Umbrii. Mieszkańcy miasteczka Todi uczestniczą w hucznym, średniowiecznym festynie ludowym. Radosną zabawę przerywa nagle przeraźliwy krzyk – z trzaskiem zawaliła się trybuna, grzebiąc pod sobą część widowni. Jedna z umierających kobiet traci świadomość, zanim jej mąż dotarł do miejsca wypadku. Kobietą tą jest piękna, młoda żona znanego prawnika Jacopone Todi. W chwili, gdy tego dumnego młodzieńca dotknął ten cios, byli zaledwie rok po ślubie.
Jacopone po „kilku dniach milczącego odrętwienia” zerwał z dotychczasowym hulaszczym trybem życia. Sprzedał swój majątek, pieniądze rozdzielił pomiędzy biednych i ślubował od tego momentu do końca życia wytrwać w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie. Jacopone wstąpił jako pokutnik do zakonu żebraczego Franciszkanów, pozostawiając po sobie ogromną spuściznę literacką, czego przykładem jest słynna sekwencja o Matce Boskiej pod krzyżem Chrystusa Stabat Mater.
Motywy maryjno-pasyjne zawiera również słynny średniowieczny polski wiersz pt. Lament świętokrzyski, który występuje też pod tytułem Plankt świętokrzyski lub Żale Matki Boskiej pod krzyżem, bądź, od pierwszych słów, Posłuchajcie, bracia miła. Wiersz w niezwykły sposób prezentuje uczucia matki płaczącej nad cierpieniem swego dziecka. Treść utworu nie jest skomplikowana. W dwóch pierwszych strofach Matka Boska pod krzyżem zwraca się do ludzi, by posłuchali jej historii i współczuli jej w cierpieniu. Strofa trzecia to opis sytuacji – męki Chrystusa, którą ogląda Matka. Strofa czwarta jest apostrofą do Syna: Maryja chce podzielić cierpienia Dziecka. W strofie piątej, także apostrofie do Syna, opisane zostają cierpienia Jezusa i bezradność Matki. Szósta to wołanie do Archanioła Gabriela – świetna apostrofa, która zestawia boskość z nieznośnym ludzkim bólem. Siódma to zwrot do innych matek, w którym pojawia się życzenie, aby nigdy nie doświadczyły matczynego bólu jak Matka Boska. Tu pojawia się ten nieszczęsny, zawierający archaizm, zwrot „mile i żądne maciory”, który może wzbudzać uśmiech. Wyraz „maciora” przeszedł swoistą degradację znaczenia. Wówczas jednak oznaczał szacowne matki. Finalny dwuwers utworu to dramatyczne wołanie do Syna:
Nie mam ani będę mieć jinego,
Jedno ciebie, Synu, na krzyżu rozbitego
Posłuchajcie, bracia miła… to pierwszy polski utwór poetycki, w którym doszły do głosu liryczne wzruszenia. Anonimowy autor w kunsztowny sposób potrafił zbudować tekst tak silnie nacechowany emocjonalnie. Jego artystyczną i ludzką prawdę podkreśla jeszcze, stosunkowo rzadka w poezji średniowiecznej, forma wypowiedzi w 1. osobie.
Kolejnym utworem zawierającym motyw Stabat Mater jest pieśń epicka pochodzącą z początku XVI wieku Jezu Kryste Krzyżowany. Składa się aż z 40 strof podzielonych na trzy części nierównej wielkości. I część to pożegnanie Matki z Synem:
Sama barzo płakała,
Gdy się z Synem rozstać miała
Nierada by go rostała,
Jić na śmierć rada s nim chciała.
S Matuchną gdy się rozstawał,
Tedy rzewno jest zapłakał:
„Dziękuję, żem w tobie mieszkał
I twoich piersi pożywał”[…]
„A gdzie się i ja podzieję,
Gdy stracę moją nadzieję?
S niegom miała wiele wiesiela,
A dziś cirzpię w sercu męki”.
W scenie tej doszły do głosu ludzkie, dla wszystkich łatwe do zrozumienia i odczucia treści: oto matka żegna idącego na śmieć syna, użalając się zarówno nad nim, jak nad własnym sieroctwem. Opisowi zewnętrznych oznak rozpaczy (barzo płakała, rzewno jest zapłakał) towarzyszą w utworze próby nazwania stanów psychicznych: rozsieść się w niej serce chciało, cirzpię w sercu męki, stracę moją nadzieję.
III część przedstawia dalsze etapy męki, ukazanej teraz z perspektywy doznań Matki, której cierpienia zdają wysuwać się na pierwszy plan, a przynajmniej stają się równorzędne z ogromem udręki Syna:
Ej, Matka za martwą padła,
Gdy tę mowę usłyszała,
Do Jeruzalem bieżała,
By Jezusa oglądała.
Słyszała policzkowanie
I haniebne naśmiewanie,
I też Piotrowo zaprzanie
Barzo serce sraniło jej.[…]
Słysząc Maryja smutliwa,
Iże Syn włostny umiera,
Miecz boleści serce sranił,
Gdy Jezus swą głowę słonił.
Obserwujemy usilne starania nieznanego autora pieśni, aby przeniknąć do duszy Maryi i w sposób prosty, przeniknąć do uczuć oraz wyobraźni wiernych. Matka widzi jak nad jej Synem znęcają się siepacze, i słyszy odgłosy zadawanych mu razów. Pragnie podzielić jego cierpienie i umrzeć zamiast niego. Wszystko to powoduje, iż miecz boleści rani jej serce, czyni ją smutliwą, sprawia, że na ziemię za martwą padła. Dość nieporadny językowo utwór zasługuje na uwagę ze względu na treści, jakimi została przesycona historia pasji oraz na godną uznania intuicję psychologiczną autora, która pozwoliła mu mękę Maryi ukazać w uniwersalnym wymiarze ludzkim.
Cierpienie Maryi pod krzyżem dobitnie ukazane zostało również w Rozmyślaniach Dominikańskich. Jest to apokryf przybierający postać rozważań drogi krzyżowej. Dramatyzm scen Męki utworu pogłębia uczestnictwo bezsilnie rozpaczającej Matki, nie odstępującej Syna. Podział ich ról w pasji został wyraziście określony przez samego Jezusa w scenie rozstania w Betanii:
Jest to wola Ojca mego, iż mię masz pochować w grobie po mej śmierci i przy mej męce będziesz; ja na ciele cierpieć będę, a ty, miła matko na duszy i na siercu, patrząc na mię umierającego na krzyżu.
Żywioł emocjonalny dochodzi do głosu głównie w tych fragmentach narracji, które opowiadają o bezpośrednich kontaktach Matki i Syna, połączonych uczuciem. Miłość, związana z cierpieniem, ujawnia się przede wszystkim w scenach pożegnania w Betani, a następnie pod krzyżem.
Również we współczesnej literaturze polskiej możemy odnaleźć motyw matki bolejącej. Józef Wittlin w wierszu Stabat Mater dostrzegł bolesną analogię między dziejami Polski a historią Maryi.
Stała matka boleściwa - na rynku,
Przy swym powieszonym martwym synku.
Stała w świata przeraźliwej pustce
Polska matka w służącowskiej chustce.
Nie płakała i nic nie mówiła,
Zimne oczy w zimne zwłoki wbiła
[…]
Stabat Mater, Mater Dolorosa,
gdy jej synów odcinali z powroza.
Kładła w groby, głuche jak jej noce,
martwe swego żywota owoce.
Stabat Mater, Mater nostra, Polonia –
Z cierni miała koronę na skroniach.
Stała matka nasza, Polska a na głowie miał koronę z cierni. Trudno o bardziej wyraziste ubóstwienie losu Ojczyzny. Matka z koroną cierniową, kolejnym poza krzyżem narzędziem męki Chrystusa, chowa owoc swego życia do grobu. Poprzez stylizację na modlitwę Zdrowaś Maryjo wzmożony zostaje smutny, liryczny, charakter misterium. Maryja doświadcza własnej niemocy.
Julian Wybraniec