Film

David Fincher – reżyser pokolenia MTV

piątek, styczeń 11th, 2008

Najpierw reżyserował teledyski i filmy reklamowe, kręcił min. dla NIKE, PEPSI, Rolling Stonesów, Madonny. W końcu zamarzył o fabule i… zrobił nieudanego „Obcego 3”, który poniósł spektakularną klapę w kinach, a przez fanów serii uważany jest za najsłabszą część. Kiedy w 1995 roku na ekrany kin wchodził nowy thriller Finchera „Siedem”, mało kto spodziewał się, że stanie się on jednym z najważniejszych filmów lat 90-tych i zapisze się wielkimi zgłoskami w historii kina. A jednak!
(more…)

„Mr Madonna” – czyli obiecujący, młody reżyser pożarty przez kobietę-monstrum

piątek, styczeń 11th, 2008

Jeżeli musiałbym wskazać najzdolniejszego młodego reżysera, który fenomenalnie wręcz rozpoczął swoją karierę po to tylko, aby zmarnować talent i stać się jednym z najgorszych reżyserów świata, to bez wahania odpowiedziałbym: Guy Richie! Jego dwa pierwsze filmy to błyskotliwe, zabawne, świetnie zagrane i wyreżyserowane kino gangsterskie. Dwa kolejne to gnioty nie z tej ziemi, których oglądanie nie poleciłbym nawet najgorszemu wrogowi. Ale po kolei.
(more…)

Krzysztof Kieślowski – czołowy metafizyk ekranu

piątek, styczeń 11th, 2008

Na koniec prezentowanego tu cyklu o reżyserach postanowiłem napisać co nieco o jakimś polskim twórcy. Długo zastanawiałem się kogo wybrać. Chodził mi po głowie Andrzej Wajda (w końcu odebrał Oscara za całokształt twórczości), Andrzej Żuławski (to chyba najbardziej niepokorny i zbuntowany artysta, a ja mam do takich słabość), Roman Polański (to z kolei najbardziej znany i ceniony z polskich reżyserów) oraz Krzysztof Kieślowski. Po długich namysłach wybrałem tego ostatniego. A uczyniłem to z co najmniej kilku ważnych powodów.
(more…)

Davida Lyncha zabawy z widzami

piątek, styczeń 11th, 2008

Oglądałem niedawno krótki wywiad z Davidem Lynchem (amerykańskim reżyserem zakochanym w Łodzi, twórcą „Blue Velvet”, „Dzikości serca” czy „Mulholland drive”) w telewizyjnej dwójce. Dziennikarz zapytał reżysera o interpretację jego najnowszego dzieła. Lynch uśmiechnął się, poklepał dziennikarza po ramieniu i powiedział: „Bardzo dobre pytanie, mój przyjacielu, bardzo dobre pytanie. Odpowiedź tkwi w Tobie”.
(more…)

Martin Scorsese-Robert De Niro, jedyny taki duet

piątek, styczeń 11th, 2008

Pierwotnie miał zostać księdzem. Po roku w seminarium doszedł jednak do wniosku, że stan kapłański to nie jest jego powołanie. Porzucił sutannę i postanowił robić filmy. Teraz już wiemy, że podjął słuszną decyzję, bowiem Martin Scorsese to jeden z największych i zarazem najbardziej niedocenianych współczesnych reżyserów.
(more…)

Oliver Stone, czyli sumienie Ameryki

piątek, styczeń 11th, 2008

Nie ma chyba drugiego tak niepokornego twórcy, który mimo kontrowersyjnych tematów potrafi zachować idealną równowagę między komercją a artystycznymi ambicjami. Jego filmy wstrząsają sumieniami Amerykanów, zadają pytania, których inni boją się zadać, wywołują zażarte dyskusje i spory. Oliver Stone – weteran wojny w Wietnamie, wieloletni narkoman (niedawno wyszedł z nałogu), fan Fidela Castro (aby popaść w dziwaczne uwielbienie dla zbrodniarza) i jeden z najważniejszych amerykańskich reżyserów.
(more…)

Postmodernista Quentin

piątek, styczeń 11th, 2008

Wpływ, jaki jego filmy wywarły na współczesne kino, trudno jest przecenić. „Pulp Fiction” to jeden z najważniejszych (jeśli nie najważniejszy) obraz lat 90-tych. Wraz z tym filmem powstała moda na opowiadanie kilku równoległych historii, zabawy z chronologią czy budowę klamrową. Quentin Tarantino – geniusz o wyglądzie przygłupa, artysta bawiący się kiczem, oryginał czerpiący skąd się tylko da.
(more…)

Niezwykły Kubrick

piątek, styczeń 11th, 2008

Jeżeli musiałbym wskazać najzdolniejszego młodego reżysera, który fenomenalnie wręcz rozpoczął swoją karierę po to tylko, aby zmarnować talent i stać się jednym z najgorszych reżyserów świata, to bez wahania odpowiedziałbym: Guy Richie! Jego dwa pierwsze filmy to błyskotliwe, zabawne, świetnie zagrane i wyreżyserowane kino gangsterskie. Dwa kolejne to gnioty nie z tej ziemi, których oglądanie nie poleciłbym nawet najgorszemu wrogowi. Ale po kolei.
(more…)

Książka czy film – co warto wybrać?

piątek, styczeń 11th, 2008

Wolny czas można spędzać na wiele różnych sposobów. Zazwyczaj przeznacza się go na szeroko rozumianą rozrywkę. Osoby, które chcą się rozwinąć kulturalnie i nieco bardziej przemyślnie zaplanować swój wolny czas, sięgają po książkę lub też oglądają film. Różnic między tymi dwoma środkami przekazu jest wiele. Zatem co warto wybrać, chcąc się zrelaksować? Decyzja nie jest łatwa i jednoznaczna.
(more…)