Utracona symbolika

luty 15th, 2008

Gdy odwiedzam kościół zbudowany w czasach nam współczesnych, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czegoś mi brakuje. Rozglądając się po pustym, pozbawionym ozdób wnętrzu przypominają mi się słowa Moryca z powieści Ziemia obiecana Władysława S. Reymonta: „A w kirche co mam? Cztery gołe ściany i tak pusto, jakby interes miało się za chwilę zlikwidować”.
Czytaj dalej »

Motywy maryjno-pasyjne w muzyce i w malarstwie

styczeń 11th, 2008

10 strof sekwencji Stabat Mater było źródłem inspiracji dla niezliczonej rzeszy kompozytorów – dzisiaj naliczyć ich można ok. 400! m.in.: Palestrina, Vivaldi, Bach, Haydn, Schubert, Liszt, Dvorak, Verdi, Szymanowski i Penderecki a jej wynikiem były często utwory stanowiące apogeum dokonań kompozytorskich.
Czytaj dalej »

Motywy maryjno-pasyjne w literaturze

styczeń 11th, 2008

Motywy maryjno-pasyjne zakorzenione są w kulturze europejskiej od czasów średniowiecza. Jednym z najwcześniejszych ich przejawów jest m.in. sekwencja Stabat Mater, której autorstwo przypisywane jest włoskiemu franciszkaninowi Jacopone Todi. W Polsce także pojawiła się jej wersja, zwana Lamentem Świętokrzyskim.
Czytaj dalej »

Czym jest mit?

styczeń 11th, 2008

Według definicji w encyklopedii PWN mit (gr. mýthos ‘słowo’, ‘legenda’) to opowieść sakralna stanowiąca fundament wierzeń w religiach naturalnych; w alegorycznej lub symbolicznej formie… Dalej dowiadujemy się, jak ze względu na treść można podzielić mity. Ale czy mit można kojarzyć tylko ze starymi tekstami? Czy także dziś nie mamy do czynienia z mitami? A jeśli tak, to jaką rolę pełnią mity w naszym życiu codziennym?
Czytaj dalej »

Warto czytać. Subiektywne top ten polskiej literatury science fiction, cz. I

styczeń 11th, 2008

Cudze chwalicie, swego nie znacie,
Sami nie wiecie, co posiadacie.
Stanisław Jachowicz

Powyższy cytat dobrze oddaje polską mentalność. Zafascynowani obcą sztuką i kulturą zapominamy częstokroć, że obok nas żyli lub żyją twórcy, którzy niejednokrotnie dorównują artystom zagranicznym, a czasem nawet ich przewyższają. Dlatego też kolejny artykuł zachęcający do czytania postanowiłem, zgodnie z obietnicą, poświęcić najwybitniejszym książkom polskich autorów science fiction.
Czytaj dalej »

Warto czytać. Subiektywne top ten polskiej literatury science fiction, cz. II

styczeń 11th, 2008

Zafascynowani obcą sztuką i kulturą zapominamy częstokroć, że obok nas żyli lub żyją twórcy, którzy niejednokrotnie dorównują artystom zagranicznym, a czasem nawet ich przewyższają. Dlatego też kolejny artykuł zachęcający do czytania postanowiłem zgodnie z obietnicą poświęcić najwybitniejszym książkom polskich autorów science fiction. Oto druga część mojego zestawienia: pozycje od 4 do 7.
Czytaj dalej »

Warto czytać. Subiektywne top ten polskiej literatury science fiction, cz. III

styczeń 11th, 2008

Zafascynowani obcą sztuką i kulturą zapominamy częstokroć, że obok nas żyli lub żyją twórcy, którzy niejednokrotnie dorównują artystom zagranicznym, a czasem nawet ich przewyższają. Dlatego też kolejny artykuł zachęcający do czytania postanowiłem zgodnie z obietnicą poświęcić najwybitniejszym książkom polskich autorów science fiction. Oto końcowa część mego zestawienia: pozycje od 8 do 10.
Czytaj dalej »

David Fincher – reżyser pokolenia MTV

styczeń 11th, 2008

Najpierw reżyserował teledyski i filmy reklamowe, kręcił min. dla NIKE, PEPSI, Rolling Stonesów, Madonny. W końcu zamarzył o fabule i… zrobił nieudanego „Obcego 3”, który poniósł spektakularną klapę w kinach, a przez fanów serii uważany jest za najsłabszą część. Kiedy w 1995 roku na ekrany kin wchodził nowy thriller Finchera „Siedem”, mało kto spodziewał się, że stanie się on jednym z najważniejszych filmów lat 90-tych i zapisze się wielkimi zgłoskami w historii kina. A jednak!
Czytaj dalej »

„Mr Madonna” – czyli obiecujący, młody reżyser pożarty przez kobietę-monstrum

styczeń 11th, 2008

Jeżeli musiałbym wskazać najzdolniejszego młodego reżysera, który fenomenalnie wręcz rozpoczął swoją karierę po to tylko, aby zmarnować talent i stać się jednym z najgorszych reżyserów świata, to bez wahania odpowiedziałbym: Guy Richie! Jego dwa pierwsze filmy to błyskotliwe, zabawne, świetnie zagrane i wyreżyserowane kino gangsterskie. Dwa kolejne to gnioty nie z tej ziemi, których oglądanie nie poleciłbym nawet najgorszemu wrogowi. Ale po kolei.
Czytaj dalej »

Krzysztof Kieślowski – czołowy metafizyk ekranu

styczeń 11th, 2008

Na koniec prezentowanego tu cyklu o reżyserach postanowiłem napisać co nieco o jakimś polskim twórcy. Długo zastanawiałem się kogo wybrać. Chodził mi po głowie Andrzej Wajda (w końcu odebrał Oscara za całokształt twórczości), Andrzej Żuławski (to chyba najbardziej niepokorny i zbuntowany artysta, a ja mam do takich słabość), Roman Polański (to z kolei najbardziej znany i ceniony z polskich reżyserów) oraz Krzysztof Kieślowski. Po długich namysłach wybrałem tego ostatniego. A uczyniłem to z co najmniej kilku ważnych powodów.
Czytaj dalej »